Wyszukiwarka

Newsletter

Jeśli chciałbyś otrzymywać najświeższe informacje z naszego serwisu podaj swój adres e-mail.

Linki


Historia na żywo - leśny wykład przy ognisku13.06.2013
„Historia na żywo” -  wykład przy ognisku

Zaplanowane na 2 czerwca br. uroczystości przypominające o zwycięskiej potyczce stoczonej przez pluton plutonowego Antoniego Kisielewskiego i grupy wachmistrza Józefa Alickiego 1 kwietnia 1940 roku odbyły się w pierwszą rocznicę posadowienia kamienia pamiątkowego. W zasadzie, uroczystości powinny się odbyć na początku kwietnia, w kolejną rocznicę tamtych bohaterskich bojów, ale  jeszcze w kwietniu mieliśmy zimę i trudno nam by było tu dotrzeć oraz święta wielkanocne, które gromadziły nas przede wszystkim przy rodzinnych stołach. W tym roku uroczystość miała trochę inny charakter niż w roku ubiegłym, bo wpisaliśmy  ją w projekt seminarium partnerskiego pt. „Historia na żywo”.
Msza za żołnierzy „Hubala” została odprawiona w Kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Samsonowie. Celebrował ją ks. kanonik Zbigniew Krzyszkowski w asyście ks. Zdzisława Wrony. Przed kościołem stali kawalerzyści na koniach reprezentujący Świętokrzyski Ochotniczy Szwadron Kawalerii im. majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. W środku świątyni przed ołtarzem ustawiły się poczty sztandarowe:  Ochotniczej Straży Pożarnej w Samsonowie, Zespołu Szkoły Podstawowej nr 2, Przedszkola i Gimnazjum im. Stanisława Staszica w Zagnańsku, Szkoły Podstawowej nr 1 w Zagnańsku im. Nauczycieli Tajnego Nauczania, Zespołu Szkoły Podstawowej, Przedszkola i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Samsonowie, grupie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” przewodził Dionizy Krawczyński a harcerzom druh Jakub Szczepański. Na mszę przybyli licznie mieszkańcy Samsonowa z sołtysem Honoratą Durlik  a  także zaproszeni przez nas goście. Przywitał ich nasz ksiądz proboszcz. Wyraził zadowolenie, że świętują z nami: Mieczysław Gębski - wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, Renata Janik – wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, Henryk Milcarz – Prezes „Wodociągów Kieleckich”, Robert Jaros – leśniczy Leśnictwa Adamów, Marek Jończyk – główny specjalista IPN Oddziału w Kielcach, dyrektorzy szkół z terenu gminy oraz członkowie i sympatycy Towarzystwa Ziemi Samsonowskiej.
Rozpoczynając mszę ks. Krzyszkowski powiedział, że czcimy przede wszystkim żołnierzy „Hubala”. Okazją ku temu jest fakt, że właśnie mija rok od ustawienia pamiątkowego kamienia im poświęconego (w lasach adamowskich nadleśnictwa Zagnańsk) fundacji Janiny i Wojciecha Lesińskich. Jeszcze raz przypomniał plutonowego Antoniego Kisielewskiego i wachmistrza Józefa Alickiego oraz ich zwycięską potyczkę z liczniejszymi i dobrze uzbrojonymi oddziałami niemieckimi, z której wyszli prawie bez strat własnych. Działo się to 1 kwietnia 1940 roku - kiedy major Henryk Dobrzański, wychodząc z okrążenia w Szałasie, rozesłał grupy zwiadowcze, aby rozpoznały siły wroga i ich rozmieszczenie. Patrole natknęły się na silne jednostki niemieckie   i uległy rozproszeniu. Jednocześnie jednak zaskoczyli Niemców i wyszli z tej walki zwycięsko. Ks. Proboszcz nawiązywał wielokrotnie w homilii do zasług żołnierzy „Hubala” i innych, którzy zginęli w czasie wojny po to, abyśmy my mogli się cieszyć wolnością i żyć w wolnym kraju. 
Po mszy autokarem i samochodami uczestnicy uroczystości przemieścili się pod pamiątkowy kamień. Tam wartę honorową zaciągnęli członkowie grupy historyczno-rekonstrukcyjnej „Jodła” oraz wszystkie poczty sztandarowe.  Przewodnicząca TZS Lidia Putowska przypomniała artykuły Bartłomieja Kozaka publikowane na łamach „Głosu Samsonowa” i „Gazety Zagnańskiej”, dotyczące rozpoznania przez niego na podstawie publikacji wspomnieniowych hubalczyków miejsca, gdzie potyczki te stoczono w pobliżu linii kolejki wąskotorowej. Stwierdziła ponadto, że nie zgadza się z opinią, że nasze obchody czynią ważniejszym wydarzeniem datę poświecenia pamiątkowego kamienia. Kiedy p. Kozak – inicjator przedsięwzięcia - wskazał miejsce a TZS wystarało się o ustawienie kamienia, to każda osoba, która tu dotrze odczyta napis, który jednoznacznie wskazuje kogo i za co, uczciliśmy w ten sposób. Gdyby zaś tego kamienia nie było, to miejsce to umiałaby rozpoznać jedynie wąska grupa specjalistów. Następnie delegacje złożyły wiazanki i zapaliły znicze. Jako pierwsi złożyli kwiaty Mieczysław Gębski i Janusz Zapała, następnie Elżbieta Korus i Kazimierz Gruszczyński w imieniu TZS, Robert Jaros - w imieniu nadleśnictwa Zagnańsk, Dorota Chmielewska (dyr. ZSPPiG w Samsonowie), Marzanna Moćko (dyr. ZSPPiG w Zagnańsku) i Anna Tuz (dyr.SP nr 1 w Zagnańsku) zapaliły znicze. 
Oddawszy hołd żołnierzom „Hubala” przeszliśmy na miejsce, gdzie wysłuchalismy wykładu Marka Jończyka o majorze Henryku Dobrzańskim. Niecodzienna sceneria towarzyszyła temu wykładowi.  W środku lasu na ławkach i krzesełkach zasiedli słuchacze - dorośli i młodzież po to, aby wysłuchać opowieści p. Marka Jończyka.  Obok płonęło drewno na ognisku a za plecami publiczności rozchodziły się smakowite zapachy z grilla. Wykładowca dołożył wszelkich starań, aby zainteresować słuchaczy postacią „szalonego majora”, jak niektórzy go nazywali. Przygotował też wiele materiałów historycznych wydawanych przez IPN i rozdał zainteresowanym. Na początku przypomniał sportowe osiągnięcia Henryka Dobrzańskiego, wymienił sukcesy hippiczne i nagrody, które otrzymywał jako zawodnik. Znalazł się on z trzema innymi jeźdźcami w ekipie, która zdobyła dla Polski przechodni Puchar Narodów po raz pierwszy w historii.   Podczas tych samych zawodów w Londynie osiągnął najlepszy wynik za dwa bezbłędne przejazdy indywidualne. Na pamiątkę otrzymał od księcia Walii złotą papierośnicę z wygrawerowanym napisem: „The best individual score of all officers of all nations” (Najlepszy indywidualny wynik wśród oficerów wszystkich narodów). Przedstawił także przebieg jego służby wojskowej aż do wybuchu II wojny światowej, słusznie podkreślając, że ta część życiorysu Hubala jest mało znana. Dobrzański jako 16-latek walczył już podczas pierwszej wojny światowej w Legionach (ponieważ podał, że ma lat 17). W 1918 r. bił się z Ukraińcami w obronie Lwowa a 1920 roku brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Pewną stabilizację w życiu Henryka Dobrzańskiego przyniosło małżeństwo zawarte w 1930 r. Poślubił on Zofię Zakrzeńską i miał z nią jedyną córkę Krystynę, która z kolei ma syna, wnuka majora (oboje żyją). Pan Jończyk omawiając szczegółowo dzieje majora i jego oddziału od 1939 do 1940 roku podjął próbę zinterpretowania sposobu myślenia   Dobrzańskiego żołnierza, który nie chciał uciec zagranicę, lecz szedł na odsiecz Warszawie, choć już nie zdążył. Jako oficer polskiego wojska kierował się przede wszystkim poczuciem honoru i żołnierską przysięgą, którą złożył ojczyźnie. Przypomnijmy jego własne słowa : „Broni nie złożę, munduru nie zdejmę. Tak mi dopomóż Bóg.” Wierzył też niestety w pomoc aliantów i uważał, że uda mu się przetrwać do wiosny a wtedy nasi sojusznicy przyłączą się do walki z Niemcami. Major załamał się psychicznie, gdy Niemcy wzięli krwawy odwet na mieszkańcach wsi, w których stacjonował a nawet na takich, gdzie nigdy go nie było. Tego on jako żołnierz nie przewidział. Poprzednie wojny były przecież inne. Walki toczyły się głównie między armiami,  walczyli przede wszystkim żołnierze. Teraz Niemcy zastosowali inną taktykę, stosowali odpowiedzialność zbiorową - ginęli przypadkowi cywile – nie było litości nawet dla kobiet i dzieci. Na zakończenie historyk przypomniał, jak zginął Hubal i podkreślił, że mimo licznych prób nie udało się dowiedzieć, co Niemcy zrobili z ciałem bohaterskiego majora. Ślady zostały zatarte. Za wspaniałą opowieść podziękowaliśmy brawami.
Po wypełnieniu obowiązku należała się wszystkim nagroda, więc ochoczo pałaszowaliśmy grilowane przysmaki. A potem przy ognisku przy akompaniamencie akordeonu śpiewaliśmy pieśni partyzanckie.  Czuliśmy ogromną satysfakcję, że tak znakomicie zintegrowała się z nami młodzież, że pozytywnie odebrała „Historię na żywo” dziejącą się tam w środku lasu, gdzie kiedyś walczyli Hubalczycy. Seminarium partnerskie zorganizowane dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Integracja i Rozwój okazało się projektem udanym.

Lidia Putowska

« Powrót
Drukuj...
© Copyright 2007 by TZS.